Zalogowałam się na swojego twittera.Pojawiło się ponad 1000 wiadomości od beliebers z całego świata.Typu:Love you @RosalieLockwood i inne.Nie wierzyłam,że kiedyś spotka mnie coś tak miłego.Byłam obrażana wielokrotnie.Dzisiaj jestem podziwiania i kochana przez miliony beliebers na całym świecie.Kocham je,jak siostry i nie pozwolę żeby ktoś im coś zrobił.Te dziewczyny są chyba jedynymi osobami,które mają do mnie szacunek i lubią mnie.Na początku nie wiedziałam co tym dziewczynom odpisać,nie chciałam,żeby poczuły się tak jakby wszystko byłoby mi obojętne,bo przecież tak nie jest.Odpisałam na pierwszego tweeta:"Dziękuje za miłe słowa,nie wiesz jak mi miło,też cie kocham'.Zobaczyłam jak liczba osób które mnie obserwują wzrasta.Zwykle followalam wszystkich którzy followali mnie.Jednak teraz nie mogłam nadążyć.W końcu zamknęłam twittera i ruszyłam do sklepu.Wracając zobaczyłam jak Justin rozmawia z kimś przez komórkę.Był zdenerwowany.Jego rozmowa dobiegła końca.Rzucił telefonem o ziemię.Spojrzałam na niego wystraszona,bałam się go.Zupełnie nie zwrócił na mnie uwagi.Szedł prosto przed siebie jakby miał mnie dosłownie gdzieś.Zawołałam 'Justin!'On natomiast odpowiedział,że chce być sam i zatrzasnął za sobą drzwi.Wróciłam się do miejsca gdzie leżał telefon Justina.Chciałam zobaczyć z kim rozmawiał.Była to dziewczyna.Zapisana jako 'Selena'.Upuściłam telefon.Usiadłam na kanapie i zalałam się toną łez.Nie wiedziałam o co dokładnie chodziło,ale miałam podejrzenia i to wystarczyło,żebym się rozpłakała.Justin usłyszał mój płacz.Wyszedł z łazienki,a następnie podszedł do mnie."Co ty odstawiasz za szopkę?Czemu tak bardzo obchodzi Cię to dlaczego jestem zły?'Nie panowałam nad sobą.Wstałam,a następnie wyprowadziłam go z domu.Spojrzał na mnie ze zdziwieniem.Ja nie miałam serca,nie uważałam "Jak mogę wypchnąć cud świata Justina Biebera ze swojego mieszkania?'. Po prostu pożegnałam go : "Może poszedłbyś do Seleny?Ona może wpuści Cię do swojego mieszkania i wspólnie będziecie planować przyszłość?Może będzie pozwalała na twoje chamskie zachowanie u siebie w domu?Ciekawe,może ona jest głupia i naiwna,ale ja na pewno nie.Żegnaj Bieber.' Zamknęłam drzwi nie zważając na to,że Justin właśnie został sam,jak palec.
Justin:
Kochałem Selene.Najpierw była dla mnie przyjaciółką z którą mogłem się wygłupiać,a potem osobą którą mogłem przytulić i pocałować.Wydaję mi się,że ona też mnie kochała..Bynajmniej tak się zachowywała.Prawda jest taka,że nadal darzę ją uczuciem.Byliśmy ze sobą szczęśliwi,do czasu kiedy zaczęło się nam nie układać.Codzienne kłótnie o to jaki jestem.Bywa ,że mam ataki,ale ona o tym doskonale wiedziała.Nie chciała mi pomóc,a tego chciałem.Dzięki niej mógłbym być inny,ale nie jestem.Zakończyliśmy ten związek.Ona go zakończyła.Wygląda na to,że ja zawiniłem.Nie chciałem.Ona zapomniała o mnie tak po prostu,od razu wzięła się za nowego.Nie miałem siły,musiałem ruszyć w trasę dla moich beliebers,które kochają mnie nie patrząc na moje 'humorki'.Potem ten wypadek.Spotkałem Rosie.Wiedziałem,że zapamiętam ją na długo.Jej piękne ciemne oczy,włosy,które były tak długie i miękkie,że można by je czesać godzinami.Po prostu idealna,ale..To nie znaczy,że zastępowała mi Selene.Zachowałem się jak skończony idiota.Najpierw pieprzę,że mógłbym się zabić,żeby tylko Selena mogła żyć,a za chwilę,że nikomu nie oddam Rosalie.Selena teraz bawi się świetnie i jestem dla niej nikim,a Rosalie płacze i pewnie też pójdzie śladami Seleny.Nie mam pojęcia jak to się dalej potoczy.Nikt normalny nie bawi się dziewczynami i nikt normalny nie przyznaję się do tego jak je traktuje.
-------------------------------------------
Noi dalej nie wiem co wymyślić :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz