piątek, 31 maja 2013

VIII

Czytaj z muzyką:http://www.youtube.com/watch?v=B8UeeIAJ0a0
Rosalie:
Niby wszystko miało być idealnie.Miałam Justina,był dla mnie wszystkim.To nie wystarczało.I tak nikt nie będzie mnie kochał tak jak pewna osoba.Dzięki niej tu jestem.Nie,nie chodzi o moją mamę,ale o babcię.Rodzice kłócili się dzień w dzień.Porozwalane naczynia,stłuczone ramki ze zdjęciami,ciuchy powywalane.To tak cholernie bolało.Babcia była jedyną osobą,która tak bardzo mnie kochała.Pocieszała zawsze.Nic nie poprawiało mi humoru jak przebywanie z nią.Sama miała okropną przeszłość.Na rękach miała masę blizn,cięła się.Miała tak wiele prób samobójczych.Ledwo co została uratowana. Kochała miliony chłopaków,szczęśliwa była tylko z jednym.Potem i tak okazało się,że była oszukiwana.Za plecami mówił jaka to ona jest zła i niedobra.Po nim również wpadała w załamania.W końcu,poznała chłopaka.Był inny niż reszta.Babcia nigdy nie doznała miłości ze wzajemnością.Chłopak ,którego kochała okazał się idealny,jednak los zdecydował,że nie powinni być razem.Lata mijały.Ona wciąż kochała tego chłopaka.Widziała jak dziewczyny zakochują się w nim.Przypominały jej one jej,na samym początku (cieszenie się i te sprawy).Wiedziała,że i tak nic z tego nie będzie.Nie poddawała się.On?Nawet nie wiedział,że ona cały czas o nim myśli.Był zajęty czym innym.Dorosła.Marzyła jej się kariera piosenkarki.Miała wspaniały głos.Jak anioł,którym teraz jest.Wszystko poszło na marne.Nigdzie się nie dostała,ludzie uważali ją za istne pośmiewisko.Nic już nie miała.Moi pradziadkowie byli pijakami,na niczym im nie zależało.Wyrzucili moją babcię z domu.Nie miała wykształcenia na porządną pracę,ponieważ miała świetną figurę,a zarazem ładną twarz pracowała jako striptizerka. Tylko w taki sposób mogła być "szczęśliwa'.W końcu zdecydowała się na coś mocniejszego.Tańczenie w samych stringach nie sprawiało już jej zafascynowania.Zatrudnili ją w agencji towarzyskiej.Nie była "dziwką'.Nie miała z czego żyć,a bycie prostytutką dawało jej pieniądze.Przeżyła już tyle razów z mężczyznami,że była do tego przyzwyczajona.W pewnym momencie zaszła w ciążę.Kiedy na świat przyszła moja mama,babcia chciała być dla niej jak najlepszą mamą.Jednak wychowała ją tak,że nawet nie potrafiła się zająć normalnie swoim dzieckiem.To smutne.Kiedy ja się narodziłam była bardzo szczęśliwa.Wtedy wiedziała,że jednak dobrze,że nie znajduję się tam u góry.
Niestety,zmarła nie sprawiedliwie.Miała wylew.To było najokropniejsze zdarzenie w moim życiu..
Opowiedziałam Justinowi całą historię.Nie wiedział co powiedzieć,był bardzo zdziwiony.Kochałam moją babcię.Pojechałam wraz z Justinem na cmentarz gdzie spoczywała.Postawiliśmy znicze.Może zabrzmi to dość dziwnie,ale babcia mówiła mi co mamy zrobić z jej grobem po śmierci.Cały czas kochała tego chłopaka,chodź nie widziała go 40 lat.Zawsze,kojarzyły się jej z nim róże,więc chciała,abym kładła je zawsze na jej grobie.Ona nie chciała umrzeć.Młodość ją ukarała,ale kiedy zaczęła cieszyć się życiem ono po prostu dało jej nauczkę za to wszystko co ze sobą robiła.
Ten dzień był dość dziwny.Nie chciałam o niczym myśleć.Tylko przenieść się w przyszłość babci i pocierpieć razem z nią.
-------------------------------------------------------------------------------
To wszystko,wzięło mnie na smuty.Jutro będzie ciekawiej ptysie :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz