piątek, 3 maja 2013

II

Rosalie :
Czytaj z muzyką: http://www.youtube.com/watch?v=jJi-OMaOptc
Dzień powoli dobiegał końca. Mam nadzieję,że dziś już nic szczególnego się nie wydarzy.Dotarłam do domu.Jak zwykle z resztą zostałam 'mile' powitana.
-Gdzie byłaś?krzyczał tata.
- Byłam na spacerze,chciałam przemyśleć wszystko,a to,że nie mieliście o tym pojęcia to już nie mój problem,wołałam was z 10 razy i nie dostałam odpowiedzi.
- Ile Ty masz lat ,żeby sama decydować czy wychodzisz czy nie?Zastanów się zanim coś zrobisz.
-Mam 19 lat , jestem już pełnoletnia i moim obowiązkiem jest to ,aby decydować o tym co chce robić, a was to gówno obchodzi.
Ojciec nic nie odpowiedział, na szczęście, nie chciałam oberwać po pysku jak ostatnio. Usiadłam na łóżku, tam czekała na mnie mama. Płakała, wtuliła się w moje ramie, nie dało się jej opanować. Wiedziałam ,że mama już wie o śmierci rodziców Grace.Porozmawiałam z nią na ten temat. Po rozmowie wyszła. Pocałowała mnie w czoło i powiedziała,że zajrzy do mnie jutro.
O śmierci rodziców Grace zapomniałam..Po prostu poszłam spać.
Nazajutrz:
O dziwo obudziłam się wcześnie, zdążyłam się wyszykować do szkoły. Rodzice byli radośni.Pierwszy raz widzę tak piękny widok. Zabrała mi plecak,a do niego spakowała kanapki. Czułam się jak w zerówce,ale w sumie to dobrze,że o mnie pamięta. Wyszłam z domu. Wsiadłam do autobusu (chyba pierwszy raz musiałam na niego czekać).
Dojechałam do szkoły.
Dużo osób stało pod budynkiem iż drzwi były jeszcze zamknięte. Stałam sama i udawałam,że robię coś na telefonie. Obok mnie przechodziła czwórka dziewczyn. Płakały,skakały,piszczały trzęsły się. Nie wiedziałam o co chodzi,podsłuchałam ich rozmowę: 'Nie mogę uwierzyć!Justin Bieber będzie w naszym mieście! Jezu, kocham go tak mocno" - popłakała się. Reszta dziewczyn przytuliła ją mówiąc : ' Spokojnie kochanie, to spełnienie naszych marzeń, nie płacz teraz bo nie warto. "
Rozmowę nastolatek przerwała woźna która otwierała szkołę. Wszyscy weszli.
Ruszyłam na lekcje. Usiadłam w ławce. Kilka minut później cała klasa już była poinformowana o zastępstwie. Na szczęście trafiliśmy na nauczycielkę,która siedziała i czytała gazetę ,a my mogliśmy robić co chcemy do woli. Spojrzałam na gazetę nauczycielki. Na odwrocie było napisane dużymi drukowanymi literami "KONCERT JUSTINA BIEBERA W LOS ANGELES!!!' W mojej myśli pojawiło się pytanie :Kim do cholery jest JUSTIN BIEBER!? i dlaczego o nim nie słyszałam? Co dziennie oglądam MTV i nigdy nie słyszałam o kimś takim. To się robi podejrzane. Nudna lekcja dobiegła końca. Nareszcie! Musiałam pojechać do Galerii na zakupy. Przymierzyłam wiele ciuchów. Wydałam na wszystko 500$.Może i lekka przesada ,ale było warto. Zbliżałam się do wyjścia. W pewnym momencie moją uwagę przykuła wystawa. Manekin ubrany był w bluzę 'I love Justin Bieber'. Dość!Za dużo jego imienia i nazwiska! Kim on jest ,że wszędzie znajdują się jego inicjały!? W końcu dotarłam na przystanek. Obok mnie siedziała dziewczyna, miała na uszach słuchawki i co chwila wyciągała z kieszeni kurtki mp3 ,aby zmienić piosenkę. Ponieważ z jej słuchawek bardzo dobrze słyszałam muzykę, słuchałam wraz z nią. Zmieniła piosenkę.Chciałam się wsłuchać dobrze w tekst ,ponieważ piosenka zaczynała się całkiem fajnie.
Your world is my world.
And my fight is your fight.
My breath is your breath.
And your heart.

Wtedy z jej oczu spłynęły łzy. Zapytałam jej dlaczego płacze,a następnie spojrzałam na wyświetlacz.Nie, nie wierzę. Była to piosenka Justina Biebera. Przynajmniej wiem,że to piosenkarz. Dziewczyna uśmiechnęła się do mnie lekko i powiedziała, że to ze wzruszenia. Dojechałam do domu. Od razu po wejściu weszłam na google. Chciałam zobaczyć kim jest Justin Bieber. Na początku myślałam,że będzie to jakiś rozpieszczony dzieciak z bajeczek Disney'a. Myliłam się. Czytając jego biografię zmieniłam zdanie o nim i od razu go polubiłam. Nie rozumiałam tylko jednej rzeczy..Co w nim jest takiego niezwykłego ,że przez jeden wers piosenki dziewczyny płaczą,skaczą,trzęsą się? On jest normalny taki jak inni piosenkarze.
******
Posta piszę gdzieś od 15 ,a jest 21 , przepraszam ,że tak długo ,ale chciałam ,żeby wam się podobało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz